lifestyle, przepisy

Miód Malina

Na pewno znajdzie się ktoś, kto chętnie skrytykuje to miejsce, na pewno bo przecież to taki narodowy sport – kochamy kpić, krytykować, wytykać to czego nikt inny nie chciałby wytknąć. Tym sprawniej idzie nam w dobie Internetu, więc kiedy zacznę sypać samymi superlatywami, to na sto procent zaatakuje mnie  jakiś „znawca smaku” i spróbuje wmówić, że się mylę. Nieskutecznie. Bo o krakowskiej restauracji „Miód malina” nie potrafię powiedzieć złego słowa. Na rogu Grodzkiej i Poselskiej malowane maliny zachęcają do spoczynku. Folkowy wystrój konsekwentnie wykorzystany w każdym, nawet najmniejszym szczególe rozpala zmysły. Po salach panoszy się nieśmiertelny głos Niny Simone, z wazonów wychylają świeże kwiaty. Ciepłe wnętrze, wypełnione smacznym aromatem.

Miód Malina – Kraków

Mój pierwszy raz w „Miód malina” miał miejsce, gdy dla Krakowa byłam jeszcze raczkującą turystką. Wyśmienita kuchnia – słodkie grzanki, wyborne mięsa, ogromne porcje sałat podane w elektryzujący sposób i atrakcyjny personel – złożone w całość sprawiły że od razu chciałam tam wrócić. Wbrew internetowym opiniom nie spotkałam się tam z długim oczekiwaniem na dania, a wszyscy, którzy odwiedzili mnie w Krakowie byli zachwyceni tym miejscem tak samo jak ja. Choć tym razem padło na pierogi, moim numerem jeden pozostaje sałata z płatami polędwicy i malinowym vinaigrettem. Nie jest to co prawda najlepsze miejsce na ploteczki z dawno niewidzianą przyjaciółką, ale polecam je każdej osobie, która chce zjeść coś smacznego w stolicy małopolski. A jutro kolejny dzień zabawy w przewodnika, szwendania się po coraz zimniejszych uliczkach i picia kawy na akord.
Dobrej nocy!
Miód Malina
ul. Grodzka 40
Kraków
miód malina kraków

1 thought on “Miód Malina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *