przepisy

lody z gorącymi malinami – przepis

„Jacek słuchał, potem po chwili ciszy, kiedy wstydziłam się, że nagle recytuję jakiś wiersz, a nigdy tego nie robię, żenuje mnie to, wiersze są jak wyznania miłosne, czyta się je i słucha w samotności, tak jest lepiej, powiedział…to jest o mnie. Nie znałaś go, moja B., żałuj, kiedy znasz takich ludzi jak on, to wciąż masz nadzieję i wiarę. A tak jej mało. Dobrze, że napisałam ten list. Teraz mi lepiej. Idę wziąć burzę za mordę, a swoją drogą nie dziwię jej się, każdy czasem chciałby roztrzaskać ten świat i ten porządek rzeczy, na który jesteśmy skazani. Ale co może taka włoska, nawet lodowcowa, burza.”
Ukochane książki po które sięgam wieczorami, najlepiej wypadają w towarzystwie cierpkiej herbaty i dużej ilości słodkich kalorii. Ostatnio jakby poprawiła się pogoda – a przynajmniej wmawiam to sobie sugerując się datą w kalendarzu – królują więc desery lodowe, coraz mniej pryskane owoce, chłodne koktajle.  Odwiecznym faworytem są lody z chałwą i bezami, lecz za upałem leniwie ciągnie się lenistwo, więc – jak mawiają z dziada pradziada: najprostsze rozwiązania są najlepsze – wybieram lody z gorącymi malinami.
Dziś więc deser pełen wspomnień, pokochany kilka lat temu w pewnej poznańskiej knajpce, której jednak polecać bym nie chciała. Dominujący zapach rozgrzanych malin tworzył perfekcyjne trio z hitami Coco Rosie i graną tam każdego dnia muzyką z filmu „Amelia” (swoją drogą jedynego filmu, o którym wszyscy mówią „cudny!”, a którego do dziś nie jestem w stanie przebrnąć). Sam deser prosty jak ten drut. Ciężko podać go w apetyczny sposób, ale jak doświadczenie pokazuje, znika on tak szybko, że niespecjalnie jest się czym przejmować…

lody z gorącymi malinami

Potrzebne będą:

  • Maliny w dowolnej ilości (mogą być mrożone)
  • Łyżka brązowego cukru
  • Waniliowe lody (bądź też kokosowe, bądź też jakiekolwiek, które według Was pasują)
Lody z gorącymi malinami – przepis
Maliny wrzucamy do garnka, zasypujemy cukrem i podgrzewamy aż utworzy się (i tu przychodzi mi na myśl słowo „bybła”, mam nadzieję że Poznaniacy wiedzą o czym myślę) …jednolita, lekko zgnieciona papka. Mocno zmrożone lody umieszczamy w pucharkach i zalewamy gorącym, malinowym sosem. I tyle. Czas przygotowania to nie więcej niż 5, a więc droga do raju nie jest znowu taka daleka.
Dobrego dnia i przyjemnej pogody!
*tekst: Krystyna Janda – WWW.MAŁPA.PL
lody z gorącymi malinami

2 thoughts on “lody z gorącymi malinami – przepis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *