przepisy

o grillu i zawistnych

 “Kiedyś sama byłam zagubioną osobą, która szukała na siebie pomysłu, szczęścia, partnera, celu.  Przecież każda z nas ma w sobie wewnętrzną potężną moc, która pomaga przezwyciężać słabości.”
W okolicy południa między słodkim eklerem a chrupkim pieczywem trafiłam na niezbyt ambitny dwutygodnik. Żenujące plotki, marne dziennikarstwo, przepis na surowe pieczarki (!?)…ale Ewa Chodakowska na okładce zachęciłaby chyba każdego. Choć teoretycznie fitness i kulinaria to dwie różne dziedziny, to jednak złączone w parę mogę zmienić życie w pełni szczęśliwe. Osoby ćwiczące z reguły zwracają uwagę na to co jedzą, często wyznają zasadę “jesteś tym co jesz” i dbają o zróżnicowany jadłospis, dzięki czemu docierają do nieznanych wcześniej smaków. Z kolei osoby kochające jedzenie doprowadzają się często do stanu, w którym ruch muszą choćby polubić. Tak było między innymi ze mną gdy po przeprowadzce do Holandii przytyłam 8 kilogramów w zaledwie 6 tygodni i gdyby nie znalezione filmy z ćwiczeniami, moje ciało w krótkim czasie zamieniłoby się pewnie w sflaczałą parówkę. Jednak Ewa Chodakowska nie kojarzy mi się tylko z ćwiczeniami (choć przy “skalpelu” spędza wolny czas większość moich koleżanek), a przede wszystkim z pozytywnym nastawieniem. To chyba jedyna młoda, znana mi w Polsce osoba, która nie robi kariery na chamstwie a na nieskończenie ciepłym sercu. Nawiązuję do tego, bo choć temat ten bloga kulinarnego teoretycznie nie dotyczy, to jednak wiem, że wśród czytelników jest trochę zawistnych osób, które powinny się uczyć od Chodakowskiej podejścia do drugiego człowieka. Niektóre osóbki są zdolne założyć nawet anonimowe konto na facebook’u, by tam w tajemniczych wiadomościach przelewać swoje frustracje i życzyć mi np. braku chęci do pisania.
Otóż Moje Drogie (bo jednak śmiem sądzić, że to kobiety)! Z każdym kolejnym dniem jestem szczęśliwsza i bardziej zmotywowana by doskonalić swoje życie i pogłębiać pasje. Coraz więcej o jedzeniu czytam, coraz więcej próbuję. Otrzymuję mnóstwo pozytywnych wiadomości, ciepłych słów i komplementów dotyczących bloga i naprawdę w żaden sposób nie dotykają mnie Wasze chamskie wiadomości. Nie ruszy mnie tekst o tym, że “od tego żarcia robisz się tłusta”, bo dbam o swoje młode ciało  i co rusz ktoś mi przypomina o tym, że podoba się ono nie tylko mi. Znam swoją wartość i jedyną reakcją na Wasze komentarze jest moje szczere współczucie. Wiem co to znaczy mieć kompleksy i wiem o ile człowiekowi lepiej gdy się ich pozbywa zastępując je akceptacją. Wszystkim Wam życzę SZCZĘŚCIA i wielu ciekawych zajęć, które zajmą Wam czas dotychczas przeznaczony na głupoty (bo chyba zdajecie sobie sprawę, że zakładanie fikcyjnych kont facebook’u nie jest poważne). Jeszcze raz, naprawdę od serca: WSZYSTKIEGO DOBREGO!
…a żeby nie było, że zupełnie odbiegam od tematu jedzenia to dziś kanapka będąca doskonałą alternatywą dla tradycyjnej “śląskiej” z grilla. Idealna w zestawie z lekkim sosem czosnkowym. Smacznego!
Składniki:
-skwierczący boczek
-soczysty ananas
-ser typu feta
-ciemne pieczywo z bazyliowym pesto
-świeża bazylia
-pachnący rozmaryn
-grubo skrojona cebula
Uwagi: pieczywo posmarujcie pesto przed wrzuceniem na ruszt, dzięki będzie jeszcze bardziej aromatyczne

5 thoughts on “o grillu i zawistnych

  1. Super pomysł żeby smarować pieczywo pesto przed podpiekaniem. Chodakowska świetna, wypróbowałam na własnej skórze, a raczej na własnych mięśniach:) Powodzenia!

  2. Pozdrawiam serdecznie i gratuluję smacznego bloga!

    Chciałabym zaprosić Ciebie na stronę znajdzprzepisy.pl oraz do dodania swojego bloga na listę TOP BLOGI, gdzie dołączyło już ponad 1400 blogerów z Polski! Nasze strony są już dostępne w 37 krajach i jesteśmy drugą co do wielkości wyszukiwarką przepisów kulinarnych na świecie!

    Byłoby mi bardzo miło, jakby i Twoje przepisy znalazły się u nas 🙂
    Aby znaleźć się na liście Top Blogi wystarczy tylko zarejestrować swój blog tutaj: http://www.znajdzprzepisy.pl/dodaj-blog

    Życzę miłego popołudnia!

  3. o jeju jeju czarodzieju 😉 … mmmm a raczej czarodziejko ;)przez te pyszności muszę się ruszac 2x więcej ;D ale nie ma takiej mocy, siły żeby mnie odpędzic od tych cudownosci 😉

  4. Piękny cytat! Jakbym czytała o sobie. Właściwie myślę, że każdy miał w swoim życiu taki moment bycia zagubioną nieco istotą 🙂

    A i kanapkę muszę skomentować, bo pysznie wygląda i mam na nią ochotę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *