lifestyle

podróże

Trasa Kraków-Poznań.
Gdzieś w okolicy Łodzi wsiada trzyosobowa rodzina- nic niemówiący tatuś, wygadana mamuśka i mamusiny syn, lat mniej więcej 25, na oko poprawny maminsynek. Niegłupia matka od razu zauważa wchodzącą za nimi ładną dziewczynę, manewruje więc biletami, zamienia, podmienia, by w rezultacie wylądować obok i zaprosić młodą panienkę do konwersacji z synem. I tu zaczyna się wielki romans. Przysłowiowe dwie połówki pomarańczy znalezione przez przypadek po środku świata. Ona od czterech godzin kręci swoje długie włosy, trzepocze rzęskami, wpatruje się i uśmiecha. On nerwowo gniecie już pognieciony bilet, sięga po pełne elokwencji tematy, kolejne żarciki, zabawia niczym komik w cyrku. I tak leci im podróż, a ja siedząc metr dalej po skosie nasłuchuję, podsłuchuję i nie mogę się nadziwić, że dwóch obcych sobie ludzi może znaleźć przynajmniej sto, skrajnie niepowszechnych tematów i wykazać że owe tematy ich łączą.

 

…ta notka miała być o Krakowie; o kokosowych drożdżówkach sprzedawanych przy rynku, o świeżych obwarzankach, waflach babci Ani, słodkich grzankach na Grodzkiej, kawie na Brackiej czy pizzy w Papryczkach z kiepską obsługą, ale doprawdy nie mogę się skupić, patrząc gdy młody on próbuje opanować swoje nerwowe ruchy, a młoda ona delikatnie rusza nóżką tak by całkiem przypadkowo zahaczać stopą jego łydkę. Ten temat nie ucieknie, ale doprawdy…nie dzisiaj.

3 thoughts on “podróże

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *