odchudzanie

sposoby na płaski brzuch – część druga

Im bliżej Sylwestra/świąt/randki/postanowień noworocznych/wakacji, tym chętniej chcemy poznać sposoby na płaski brzuch. Dziś więc sposoby na płaski brzuch – część druga – co zrobić by płaski brzuch przestał być wiecznym marzeniem, a stał się rzeczywistością. Link do pierwszej części tutaj: sposoby na płaski brzuch – część pierwsza

sposoby na płaski brzuch – część druga

1. Nie wychodź z domu bez śniadania

“Nie mam czasu się umyć a co dopiero zjeść”, “nie jestem rano głodny”, “robienie śniadania zajmuje za dużo czasu”. Czyżby? Owszem, łatwo się odzwyczaić od jedzenia z rana. Równie łatwo jest jednak powrócić na właściwe tory i nie wychodzić z domu na czczo. Jestem przekonana, że dla chcącego nic trudnego. Posmarowanie żytniego pieczywa pesto, rzucenie na niego wędliny i warzyw… czy to naprawdę zajmuje aż tyle czasu? A owsianka zmiksowana z owocami i sokiem? Może nie jest to pierwszoligowe śniadanie, ale na pewno lepsze takie niż żadne, a i zdążysz je pochłonąć, robiąc jednocześnie “emejzing” makijaż. Nie masz pomysłu na poranny posiłek? Sprawdź tutaj: pomysły na śniadanie, na pewno znajdziesz coś szybkiego i sycącego – ja od pobudki do wyjścia mam niecałe 30 minut i naprawdę się wyrabiam, więc i Ty dasz radę.  Śniadanie doda Ci energii, napędzi metabolizm na cały dzień, poprawi koncentracje i sprawi, że głód w ciągu dnia będzie mniejszy.

2. Jedz regularnie

To rzeczywiście bardzo trudne, ale i bardzo skuteczne. Dzięki jedzeniu o stałych porach, nasz organizm wbija się w pewien rytm i zapamiętuje, że np już niedługo dostarczysz mu papu, więc nie musi go magazynować w postaci wypływających ze spodni boczków. Może nie jest to tak do końca, lecz jednak tak najłatwiej to wytłumaczyć. Pamiętaj więc o trzech głównych posiłkach i dwóch mniejszych, dzięki temu Twój metabolizm będzie cały czas sprawnie działał i nie wypadał z rytmu.

3. Latte i piwo mają kalorie 

Czasem wydawać by się mogło, że wszystko jest ok, bo niby pilnujemy diety, a wieczorem nie podjadamy wcale aż tak bardzo. Zapominamy, że kalorie nie biorą się tylko z jedzenia (czy też powietrza!), są również w płynie. Duża latte w “marketowej kawiarni” to 220 kalorii, Dobre piwo to kalorie rzędu dobrego obiadu – a kto w sobotnią noc kończy na jednym piwie? Na dodatek alkohol pobudza apetyt, a czipsy i pizza, smakują wtedy nagle lepiej (sprawdziłam!). Słowem – nie zawsze warto!

4. Nie wierz reklamom – sam krem Ci nie wystarczy

Jestem uzależniona od wszelkich kosmetyków antycellulitowych, wyszczuplających i tym podobnych, ale nigdy ślepo nie wierzyłam w to, że samo używanie tych kosmetyków pomoże. Główną zaletą kremów wyszczuplających jest fakt, że dzięki nim stosujesz masaż limfatyczny, a ten przyspiesza usuwanie szkodliwych substancji. Zawarta w nich kofeina na pewno coś tam pomaga, ale samo używanie kremów nie wystarczy. Uwierz – testowałam to latami. Balsamy dzielą się na lepsze i gorsze, ale o tym napiszę w osobnym poście zaraz po Nowym Roku – podejrzewam, że nawet moja (i tak duża) motywacja, wzrośnie wtedy jeszcze bardziej.

5. Bądź świadomy tego co jesz

Jeśli myślisz, że jesz całkiem zdrowo, spójrz na siebie obiektywnie i zabierz za odrabianie zadanej Ci przeze mnie pracy domowej. Kup sobie najładniejszy w sklepie zeszyt (choćby w świnkę Peppę, która przy okazji będzie Cie motywować swoim tłustym ciałem, do tego by się ruszać) i przez tydzień zapisuj sobie swoje posiłki – np. cola + batonik, wraz z godziną ich spożycia. WSZYSTKIE oznacza każdy jeden po kolei. Po tygodniu usiądź wygodnie z ukochaną herbatą i przeczytaj te swoje wypocinki. Nie padnij. Mnie to ćwiczenie zszokowało. Wcześniej wydawało mi się, że jem w sumie zdrowo, że warzywa i owoce to cała ja – tak tak, że mięsko i ryby to regularnie, że słodyczy to jednak trochę mniej niż myślę… Zeszycik pokazał czarno na białym jak bardzo się oszukuję – 50% mojej codziennej diety to słodycze, warzywa i owoce to max trzy porcje dziennie, regularna pizza to standard, nieregularność posiłków to więcej niż przyzwyczajenie. ŻEBY PRACOWAĆ NAD PROBLEMEM TRZEBA GO NAJPIERW POZNAĆ. Spróbuj więc i Ty.



Spodobał Ci się wpis “sposoby na płaski brzuch – część druga“? Przeczytaj jeszcze porady z pierwszej serii: sposoby na płaski brzuch i zacznij je stosować 🙂 Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *