odchudzanie

10 błędów popełnianych podczas odchudzania

10 błędów popełnianych podczas odchudzania

Pytacie od czego zacząć, pytacie dlaczego nie działa. Oto przed Wami  10 błędów popełnianych podczas odchudzania. Który znacie z autopsji?

1. „Nie jem po osiemnastej”

Po co się trudzisz, skoro to nie daje efektów, a jeśli to odwrotne? Ostatni posiłek DWIE godziny przed snem, za-pa-mię-taj!

2. „Mam tabletki na odchudzanie i trenuję na rowerku, dieta nie jest mi potrzebna”

Po pierwsze same tabletki nie pomogą, jeśli nie będziesz trzymać diety i trenować. Po drugie – jazda na rowerku stacjonarnym bez obciążenia, za to z książką, to jednak nie do końca prawdziwy trening. Szkoda pieniędzy na taką “siłownię”. Naprawdę.

3. Śniadanie, długo długo długo nic i dwa obiady zamiast kolacji

Standard, choć wystarczyłoby wieczorem uszykować posiłek do szkoły / pracy. Długie przerwy spowalniają metabolizm, podwajają apetyt na wieczór. Obżeranie się przed snem, by „uzupełnić” to, czego nie zdążyło się wciągnąć za dnia, nie jest mądre. Nic tak nie pomaga w odchudzaniu, jak regularne posiłki.

4. Szybkie jedzenie

Takie jedzenie na akord nie jest ani zdrowe ani dobre. Wszyscy się śmieją, że Victoria Beckham “gryzie każdy kęs trzydzieści razy”, ale wystarczy spojrzeć na jej figurę, by zauważyć, że to ma sens. Nie bój się, nie mieszkasz na końcu świata, gdzie brakuje jedzenia, nikt Ci go raczej z talerza nie ukradnie. Im więcej przeżujesz Ty, tym mniej do przeżucia ma Twój żołądek.

5. „Od jutra zaczynam ćwiczyć” 

Jeśli chcesz zacząć ćwiczyć zrób to teraz, po przeczytaniu tego artykułu. Od razu. Nie jutro, nie pojutrze, nie za tydzień, nie za pięć tysięcy lat.

6. Radykalna dieta

Ćwiczenia, warzywa, chude mięsko, zero cukru, alkoholu, soli, wszystko na raz. Tak się nie da. Nawyków żywieniowych nie nauczysz się z dnia na dzień. Daj sobie czas. Co jakiś czas wprowadzaj kolejne zmiany. Organizm nie sfiksuje, a Ty będziesz iść cały czas przed siebie z nowym planem.

7. Brak śniadania

Nie masz apetytu, więc zaoszczędzisz trochę kalorii na później. Ile razy to powtarzasz? Sto ? Dwieście? Czy naprawdę wszyscy muszą używać tego beznadziejnego argumentu? Nie masz ochoty jeść śniadania, bo Twój organizm nie jest do niego przyzwyczajony. To kolejny nawyk, którego się uczymy. Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia, napędza metabolizm, dodaje energii, pobudza do działania. Wbijamy to sobie do głowy raz na zawsze.

8. “2000 kalorii to 2000 kalorii. Zjem 2 batoniki, trzy burgery i będzie akurat”

Pamiętaj, że nie jest ważne tylko ile jesz, ale również co jesz. Zapełnianie dziennego zapotrzebowania “syfem”, sprawi, że Twój organizm takim “syfem” właśnie się stanie. Nawet jeśli będzie chudy.

9. “Lampka wina nie zaszkodzi.”

Pomijając wpływ alkoholu na Twój organizm, to czy naprawdę mówimy o jednej lampce wina? Czy przypadkiem nie powiększyła się ona to rozmiaru butelki? A może zamieniła w pysznie zimną wódeczkę? Jedno jest pewne – jak już wypijesz, to na trening na pewno nie pójdziesz, ani dziś wieczorem, ani jutro rano.

10. Brak wiary

Jeśli wyliczamy już 10 błędów popełnianych podczas odchudzania, to z mojego punktu widzenia, to jest kluczowy błąd większości osób, które właśnie zaczynają swoją przygodę z dietami ( powoli ją też zresztą kończąc ). Efektu oczekujemy “na wczoraj”, a to w przypadku zdrowej diety, dającej długotrwałe efekty, jest po prostu niemożliwe. Uwierz w siebie i spójrz w przyszłość. Nie oczekuj efektu dziś, teraz, zaraz. Efekt budowany latami, pozostanie z Tobą na lata.

4 thoughts on “10 błędów popełnianych podczas odchudzania

  1. NIESMIGIELSKA- zrob sobie badania, szczegolnie te na tarczyce. U mnie takie trzymanie wagi a pozniej tycie bylo spowodowane niedoczynnoscia tarczycy.

  2. to ja mam zagadkę. 4 lata temu schudłam – bardzo. zmieniłam nawyki żywieniowe i wdrożyłam trochę ruchu (wtedy tylko biegalam 2x w tygodniu).
    i teraz uwaga: mimo ze znam te wszystkie zasady i stosuje sie do nich od tamtego czasu (sniadania, 5 zbilansowanych posiłków dziennie, bilans kaloryczny przez większość czasu ok. 1500-1800 kcal, rzadko pije alkohol i jem smieciowe zarcie) + godzinę dziennie jeżdżę na rowerze + od miesiąca dodatkowo wdrożyłam 2-3x w tygodniu siłownię/aeroby – nie mogę zgubić tych 3 czy 4 kilo, które mi się przypaletaly! mam wrażenie ze efekt jest odwrotny i centymetr po centymetrze puchnę. i co teraz? 😉 bo już serio sie zastanawiam, o co tu chodzi.

  3. moim zdaniem najgorszym błędem jest rezygnacja z powodu drobnej wpadki i myślenie typu "zjadłam batonika, wszystko stracone, teraz to już mogę zjeść jeszcze pół blachy ciasta i najwyżej zacznę od jutra".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *