lifestyle, odchudzanie, przepisy

najlepsze wpisy 2017

Raz, dwa, trzy, rok zleciał. Było już moje podsumowanie roku, ale co blog to blog, pora na najlepsze wpisy 2017. Co się działo i dlaczego tak niewiele? To był rok na zrobienie porządków w życiu. Na blogu również. Zamiast dodawać regularnie kolejne teksty, nocami usuwałam stare, nikomu niepotrzebne. Powoli nadciągają więc porządki, nowe moce, turbo energia. Tym czasem sprawdźmy co się tam w tym 2017 na blogu wydarzyło. Trzy, dwa, jeden…START!

Kobieta Warta Poznania

Kobieta Warta Poznania

“Moim zadaniem było choć trochę zarazić inne osoby swoją pasją i pokazać, że rzeczy z pozoru bez znaczenia – jak oglądanie boksu – mogą odmienić nasze życie. Ja dzięki oglądaniu walk Floyda Mayweathera zdecydowałam się ruszyć z kanapy i zacząć biegać. Zdobyłam Koronę Polskich Półmaratonów i zostałam zwycięzcą sama dla siebie. Wyleczyłam się z potężnych kompleksów, zgubiłam ponad 10% tkanki tłuszczowej (jupi!), odnalazłam siebie. Stałam się szczęśliwym człowiekiem i dostałam pracę marzeń, która nie kojarzy mi się z marnowaniem czasu, a z poczuciem spełnienia.”

Pamiętam, że w dzieciństwie, boks kojarzył mi się ze sportem dwóch okładających się po twarzy pajaców. Kojarzyłam raptem kilka nazwisk, śmiałam się z innymi, gdy śmiali się z Gołoty. Któregoś wieczoru przypadkiem obejrzałam film “Bracia Kliczko” i już nic nie było takie samo. Na początku roku zostałam zaproszona na spotkanie cyklu “Kobieta Warta Poznania”, gdzie opowiedziałam o tym, jak ten nieszczęsny boks zmienił moje życie. Relację z tego wydarzenia przeczytacie tutaj: Kobieta Warta Poznania

Przepisy

Tak, tak, niewielu pamięta, ale Bazyliowy Mus był kiedyś blogiem typowo kulinarnym. Świat się zmienia, blog się zmienia, ale jedno miłość do jedzenia pozostała niezmienna. Zmieniło się jednak menu – kiedyś na śniadanie cukierki, dziś jajka. I tak dajmy na to przepis na omlet robi robotę. Maniaków cukru nie zostawiam samych sobie – przepis na omlet z owocami jest na serio tak smaczny i tak słodki, że zadowoli nawet najbardziej wybrednych.

omlet z owocami - prosty przepis

Innym z tegorocznych hitów jest przepis na ciasto z fasoli bez cukru. Sztosik! Jest czekoladowe (pycha), z fasoli (zdrowe) i bez cukru (fit). Spełnia więc wszystkie wymogi obecnego świata 😉 Możecie jeść blachami – przytyjecie, ale pupka Wam nie pęknie, sprawdziłam. Inna opcja? Kokosowe fit racuchy. Jeśli komuś nie zasmakują, to nie wiem, nic nie pocznę, ręce mi opadną, niczym u pewnego Mariusza i co zrobisz, jak nic nie zrobisz.

ciasto z fasoli

 

…a jak to wygląda od drugiej strony? Jak wygląda backstage? Jak przygotowuję jedzenie? W pewną zimną niedzielę wpadło do mnie dwóch szaleńców, by nakręcić jak mieszam w garach. Panowie nakręcili jak robię makaron, a zdjęcia z backstagu zamieściłam TUTAJ.

DIETA

Jak już się najecie, to nie bądźcie naiwni – na pewno zaraz ktoś Wam powie, że oto przyszedł czas na odchudzanie. Trochę się z tego pośmiejecie, bo przecież “fit blogerki to idiotki”, ale potem obserwując je godzinami na insta, dojdziecie do wniosku, że jednak ok i ruszycie swoje piękne cztery litery. Nie zostaniecie z tym problemem sami. Bazyliowy Mus wyjdzie na przeciw.

I tak odeślę Was do tekstu jak spalić 1000 kalorii (choć tak naprawdę kilokalorii, ale tak bardzo kochamy się odchudzać, że nawet nie zwracamy uwagi na to, że to nie to samo. W tym wpisie znajdziecie mniej standardowe formy spalania sadła, niektóre nawet kosmicznie przyjemne, więc warto sprawdzić.

Co by szło gładko i nie trzeba było się aż tak napocić, dorzucę sprawdzone sposoby na cellulit i doskonały przepis na domowy peeling antycellulitowy. Gwarantuję Wam, że nic przyjemniejszego w odchudzaniu nie ma. No chyba, że wspomniane wcześniej ciasto z fasoli, ale to już wiecie.

Absolutnie zawsze, gdy przychodzi czas odchudzania, mniej więcej po dwóch dniach, przychodzi również słynne “dlaczego nie chudnę?!“. Nie pozostawiam Was bez odpowiedzi. Kliknijcie, przeczytajcie i zastanówcie się, czy zdrowa dieta aby na pewno dla Was 😉

dlaczego nie chudnę

Silna motywacja nie opuszcza? Super. Naprawcie błędy w swoim myśleniu i dowiedzcie się czegoś więcej.

Przydadzą się poniższe wpisy:

 

Swoją drogą we wrześniu Bazyliowy Mus obchodził piąte urodziny, co pomogło Wam mnie trochę poznać – 50 ciekawostek na piąte urodziny bloga. Cieszę się, że tak wielu z Was pisze, bym i ja mogła poznać Was – Czytelników. Maile, pogaduszki, picie kawki, a nawet wspólne gotowanie – luuuubię to. Dzięki, że byliście i dzięki, że jesteście. Mam nadzieję, że w 2018 też tu zajrzycie. Jeśli czegoś Wam tu brakuje lub macie życiowy dramat i zero motywacji, piszcie na bazyliowymus@gmail.com – na każdego maila odpisuję. i kogo mogę, tego chętnie wyściskam. Kiss kiss i ciao ciao!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *