odchudzanie, slider

insulinooporność- metamorfoza dzień czterdziesty

Humor mam wyśmienity. Uśmiecham się do lustra. Bez powodu. Jak wariatka. Mimo wszystko. A moje “wszystko” to dziś nie tylko hiperprolaktynemia. To teraz również insulinooporność. Tak sądziłam, że jedno schorzenie to będzie mało. Wizyta u endokrynologa była formalnością. Są dwie strony medalu, choć ja na szczęście widzę tylko jedną z nich. Pierwsza- kolejny wiatr w oczy, kolejne schorzenie, kolejna walka. Druga- znam wroga, wiem kogo pokonać. Przede wszystkim: mam insulinooporność, a nie cukrzycę. A to już wielki fart. Uffff…

Insulinooporność- leczenie

Leczenie insulinooporności można podzielić na trzy części: dieta, ruch, farmakologia. Treningów mam sporo, dietę trzymam, pora na farmakologię. Po przeczytaniu stu tysięcy postów na forum, tabletkę wzięłam ze strachem. “Niekończące się kręcenie w głowie, wymioty z biegunką na zmianę”- internet nie zachęca. Lekarka, która mówi, że pierwsze tygodnie nie będą przyjemne, również. “Może prowadzić do zgonu” na ulotce dołączonej do leku nie przekonuje, ale jak to mówią raz kozie śmierć, biorę. Mija 20 godzin i hola hola, dalej żyję. Póki co objawy mnie nie dopadły. No może poza tym, że chwilowo znów bolą mnie piersi, a moje ciśnienie niebezpiecznie spada. No i prawdziwa “zamułka”- od wczoraj czuję się pijana. Coś tam mówię, ale nie pamiętam już początku zdania. Coś tam robię, ale w sumie nie pamiętam dlaczego. Próbuję skończyć post o zdrowych batonach, a zawieszam się na nim, jakby to było pisanie książki.

Toteż jest powodem tego krótkiego posta. Dostaję od Was tak dużo zapytań o to, co u lekarza, że głupio byłoby mi nie mówić. Ale nie chcę na siłę kombinować, a nawet jeśli chcę, to uwierzcie mi, że pisanie jest dziś dla mnie wyjątkowo trudne. Spróbujcie po kilku lampkach wina napisać komuś list. Przeczytajcie go po wytrzeźwieniu 😉 Boję się, że gdy organizm się unormuje, ciężko byłoby mi czytać te głupoty. Więc ściskam. Ściskam Was mocno.

PS. Jeśli jest tu ktoś z insulinoopornością, chętnie sobie pogadam. Wiem na ten temat stosunkowo niewiele, a chcę jak najszybciej doprowadzić się do ładu. Czekam więc na odzew. Buziole!

 

Cały cykl MOJA METAMORFOZA przeczytania tutaj:

moja metamorfoza- dzień pierwszy

moja metamorfoza- dzień trzeci

moja metamorfoza- dzień ósmy

moja metamorfoza- dzień dziesiąty

moja metamorfoza- dzień trzynasty

moja metamorfoza- dzień osiemnasty

moja metamorfoza- dzień dwudziesty pierwszy

moja metamorfoza- dzień dwudziesty dziewiąty

moja metamorfoza- dzień trzydziesty czwarty

insulinooporność

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *