Bez kategorii

Listen to Your Heart

Na balkonie leżą czyjeś pety, w pralce czeka świeżo uprana odzież. Puszczam Roxette, tańczę przed lustrem szorując buzię, biorę prysznic i próbuję zadbać o siebie tak, jak mówią, że powinna dbać o siebie kobieta tych czasów. Złuszczający tonik, krem na zmarchy, pianka, która ma opalić moje nogi. Nie wiem jak to działa, ale efekt jest. Jako kosmetyczna ameba czuję się w pełni usatysfakcjonowana. Listen to Your Heart, śpiewam, kot patrzy jak na wariatkę.

Wanna.

Gdy mieszkałam w Krakowie, godzinami przesiadywałam w wannie. Pracowałam 10 dni w miesiącu, miałam sporo wolnych wieczorów. Któregoś z nich puściłam film o braciach Kliczko, a gdy tylko się skończył, zrobiłam herbatę i włączyłam go ponownie. Leżąc w wodzie widziałam go z 300 razy. Nie przesadzam. Znam ten film na pamięć. Puszczałam go sobie każdego dnia, jak radio. To popieprzone, ale on naprawdę zmienił moje życie. W Krakowie prawie każde południe tak wyglądało; kawa wypijana litrami, wanna wypełniona po brzegi, obok wanny krzesło, kartki z notatkami, komputer. Leżałam w wodzie, spisywałam nazwiska pięściarzy, szukałam walk, ważeń, wywiadów. Czas leciał, Kraków się znudził.

Teraz wanny są na topie, bo mycie się jest modne. Modniejsze od odchudzania. Nagle wszyscy zorientowali się, że mydło jest do mycia. Dorośli ludzie pokazują innym dorosłym ludziom jak się myje ręce. JAK UŻYWAĆ MYDŁA. Kobieta ma zawsze coś do dodania, ale tego to nawet nie potrafię skomentować.

Ktoś ostatnio puścił fragment wywiadu z Diablo, w którym ten opowiada, że może to wariactwo, ale, że nigdy brudny. Że rączki to zawsze wymyte, a klamkę to tylko łokciem. Zaufania za grosz. Może słusznie.

Znajomy podał kiedyś mój numer, by zadzwonili rankiem z radia, żeby mnie wkręcić. Nie tylko nie dałam się wkręcić, ale i nie uwierzyłam, gdy prowadzący powiedział, że to żart i że “dzień dobry, jesteśmy na żywo”. Wysłuchałam co miał do powiedzenia i się rozłączyłam. Może jednak skrajny brak zaufania to dobra metoda. Nie wiadomo kto cię tymi oszczanymi paluchami za rękę chce złapać. Ale już samo rozmyślanie na ten temat jest błazeńskie. Chyba. Sama nie wiem. Pora spać. Albo coś zjeść.

Miej zawsze czyste ręce!
Kimkolwiek kiedyś będziesz,
jakich się chwycisz trudów,
strzeż rąk twych zawsze,
od życiowego brudu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *