slider

Po tamtej stronie dnia.

Tysiąc pięćset sto gwiazd, rześkie wino i mądre książki pochłaniane nocami. Męcząca świadomość dziury w głowie, zapchanej popkulturową mielonką klasy zero. Elon Musk tak pięknie wykorzystuje swój czas, dlaczego ja zmarnowałam go już tak wiele?

W bylejakości topimy się chętnie. Słaba muzyka, toksyczne relacje, beznadziejna praca i nudne towarzystwo. Szeroko pojęta tandeta. Świat wartości bez wartości, wyścig wymówek trwa w najlepsze. Noworoczne postanowienia nieustannie aktualne, dzień w dzień, rok w rok. Kiedyś zrobię to, kiedyś zrobię tamto. Dziś nie zrobię nic. Daj Bóg by Cię Bozia jeszcze jutro obudziła.

“I w końcu to nie lata w twoim życiu się liczą. To życie w twoich latach”

Dzień dobry, pobudka. Dziś jest życie, poczęstuj się łapczywie, proszę. Tylko te chwile, szaleństwa, wspomnienia, wyraziste smaki, intrygujące zapachy, skórki gęsie, przyjaźnie i śmiechy do rana. Dziś jest życie, jutro nie ma.

Hej panie, co nie grałeś w te gry, obudź mnie jutro w innym świecie. W świecie, w którym nierząd jest wstydem, a ładne piosenki szeptane do ucha, usypiają niegrzeczne, dorosłe dzieci.

2 thoughts on “Po tamtej stronie dnia.

  1. Rada na przyszłość. Jak nie chce Ci się pisać, to może nie pisz. W innym przypadku znów otrzymam Twój grafomanski wpis. A tego nie chce.

    1. Naszego bohatera jak widać nakręca, gdy może komuś bezinteresownie dopierdolić. Bo przecież przejście do porządku nad tym, że nie podoba mi się czyjś wpis, to za mało. Trzeba koniecznie wejść ze swoimi błyskotliwymi komentarzami i walnąć go swoim komentarzem, tak żeby było mu przykro. Echh tylko wtedy można być z siebie naprawdę dumnym!!! Jakie to małe i żałosne. Pozostaje współczuć braku jakiejkolwiek klasy drogi Oreganowy Szejkerze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *