odchudzanie, slider

Czuję się najgorzej na świecie – moja metamrofoza

Tak naprawdę czuję się najgorzej na świecie. Nie zgrywam twardzielki, po prostu wielokrotnie nią jestem, ale są takie chwile, jak ta teraz, że już po prostu wysiadam. Od wczoraj zeszła mi ochota na cokolwiek. Czuję się beznadziejna, niepotrzebna, zbyt absorbująca. A przede wszystkim czuję i wiem, że chociaż moi bliscy bardzo próbują, to jednak nikt,… Read More Czuję się najgorzej na świecie – moja metamrofoza

odchudzanie, slider

seksowna pani domu- dzień czterdziesty drugi

Niedziela wieczór. Próbuję walczyć, seksowna pani domu to ja. Zjedliśmy dobrą kolację, pośmialiśmy się. Najczęściej pracuję na miejscu i dziś też był taki dzień, więc ubrana… nie jestem jak na wybieg. Wstydu nie ma, szału też. No, ale, miły wieczór, więc się postaram. Niech wie, że choć ze spojrzeniem na siebie słabo, to będę super… Read More seksowna pani domu- dzień czterdziesty drugi

odchudzanie, slider

insulinooporność- metamorfoza dzień czterdziesty

Humor mam wyśmienity. Uśmiecham się do lustra. Bez powodu. Jak wariatka. Mimo wszystko. A moje “wszystko” to dziś nie tylko hiperprolaktynemia. To teraz również insulinooporność. Tak sądziłam, że jedno schorzenie to będzie mało. Wizyta u endokrynologa była formalnością. Są dwie strony medalu, choć ja na szczęście widzę tylko jedną z nich. Pierwsza- kolejny wiatr w oczy,… Read More insulinooporność- metamorfoza dzień czterdziesty

odchudzanie, slider

hiperprolaktynemia- moja metamorfoza

Niecały miesiąc mojej metamorfozy i tak oto usłyszałam pierwszy wyrok- hiperprolaktynemia czynnościowa. Z jednej strony dramat i żal, z drugiej ulga, że w końcu wiadomo co mi jest. Mogę zatem rozpocząć leczenie. Nie było lekko; wszelkie objawy wskazywały na niedoczynność tarczycy (przeczytaj: niedoczynność tarczycy- objawy), jednak wysoka prolaktyna ( hormon produkowany w przysadce mózgowej) rozwiała wątpliwości.… Read More hiperprolaktynemia- moja metamorfoza

odchudzanie, slider

problemy hormonalne- dzień dwudziesty pierwszy

Po południu odebrałam kolejne wyniki. Stanęłam na środku Chmielnej i się rozpłakałam. Ktoś, komu problemy hormonalne są obce, nie zrozumie. Stałam tam, jak taka guła. Ja i moje twarde jak skała, obolałe piersi. Podwyższona prolaktyna robi wszystko, by o niej nie zapomnieć. Gdybym miała brać leki na ból klatki, musiałabym wykupić aptekę. Patrzyłam na tę kartkę, sprawdzałam diagnozę… Read More problemy hormonalne- dzień dwudziesty pierwszy