odchudzanie

Moja metamorfoza, dzień ósmy

O paniczu, za mną weekend. W weekend walczy się najtrudniej, ale głupio byłoby się poddać już na starcie, więc tkwię na polu bitwy bez zmian. Minął zaledwie tydzień od startu mojej metamorfozy (moja metamorfoza, dzień pierwszy) i… cóż, jestem przerażona. Dostałam od Was kilkaset wiadomości. Raczej smutnych i pełnych rozczarowań. Czy niedoczynność tarczycy i problemy hormonalne… Read More Moja metamorfoza, dzień ósmy