odchudzanie, slider

cisnę!- metamorfoza dzień osiemnasty

“Cisnę!- metamorfoza dzień osiemnasty”- napisałam i poszłam na trening. Pomyślałam sobie, że aha, łapki mniejsze, nogi się jakby trochę wchłonęły, nie ma bata, musiałam schudnąć, zacznę wpis od wielkiego “JUPI, waga ruszyła”. Wagi co prawda w domu nie mam, ale trener ma, więc pełna radości i nadziei wyczekałam moment, gdy Mateusz nie patrzył (PT Studio,… Read More cisnę!- metamorfoza dzień osiemnasty

odchudzanie, slider

znów przytyłam- metamorfoza dzień dziesiąty

Mam więcej szczęścia jak rozumu i na to szczęście, diabelska siła nie namówiła mnie na zakup wagi. Ale rodziców już namówiła. A ja w tym tygodniu właśnie u nich byłam. No to tak; dzień dobry, witam moje kolejne trzy kilogramy sadła. Miło Was widzieć. A nie, niemiło. metamorfoza dzień dziesiąty Chcesz zobaczyć coś śmiesznego? Spójrz… Read More znów przytyłam- metamorfoza dzień dziesiąty

odchudzanie

Moja metamorfoza, dzień ósmy

O paniczu, za mną weekend. W weekend walczy się najtrudniej, ale głupio byłoby się poddać już na starcie, więc tkwię na polu bitwy bez zmian. Minął zaledwie tydzień od startu mojej metamorfozy (moja metamorfoza, dzień pierwszy) i… cóż, jestem przerażona. Dostałam od Was kilkaset wiadomości. Raczej smutnych i pełnych rozczarowań. Czy niedoczynność tarczycy i problemy hormonalne… Read More Moja metamorfoza, dzień ósmy